|
Tego dnia dominował
Promień, a wynik 4:0 to najmniejszym wymiar kary.
Atak gospodarzy
rozpoczyna się już w 3 minucie. Bryjak dośrodkowuje,
a Czyżyk z 4 metrów trafia w poprzeczkę. W 12
minucie podaje Świdkiewicz i ponownie Czyżyk jest o
krok od zdobycia gola. 3 minuty później akcję
rozpoczyna Pirszel. Piłka trafia do Arkuszewskiego i
z ledwością bramkarz wybija na rzut rożny. W 26
minucie ciąg dalszy zmasowanego ataku. Prostopadłe
podanie Bryjaka do Gada i kolejna poprawna
interwencja. W 27 i 29 minucie niewiele nie dają
strzały z dystansu Arkuszewskiego i Gada. W 30
minucie precyzyjne dośrodkowanie z prawej strony
boiska Arkuszewskiego i najbliżej ustawiony Czyżyk
głową pakuje piłkę do siatki. W 39 minucie pierwsze
poważne zagrożenie pod bramką Kowalczyka, jednak
strzał Sempowicza jest poprawnie sparowany. Tuż
przed przerwą strzelec pierwszej bramki staje sam na
sam z golkiperem, jednak nie ma mowy o lobowaniu.
W drugiej odsłonie
przez pierwsze 5 minut rządzi Witnica, ale po chwili
wszytko wraca do normy. W 51 minucie Arkuszewski
strzela, dobija Czyżyk jednak niecelnie. Dziesięć
minut później na dobre rozwiązuje się worek z
bramkami. Na czystej pozycji piłkę otrzymuje Czyżyk,
kładzie Narkuna i podwyższa wynik meczu. W 69
minucie Gad kręci w polu karnym, jest łapany, jednak
się podnosi i pięknym uderzeniem w przeciwległy róg
daje Promieniowi trzeciego gola. Witnica skazana na
kolejną ligową porażkę do głosu dochodzi tylko w 82
minucie. Prawą strona ucieka Serczyk, mocny strzał i
Kowalczyk jak zwykle czujny na posterunku. Na pięć
minut przed przerwą pada czwarta bramka w meczu, a
trzecia strzelona przez Łukasza Czyżyka.
Robert Czepiński
(trener, Promień Żary) - Zespół przełamał się o po
ostatnim występie w Nowej Soli. To zwycięstwo było
nam bardzo potrzebne. Nie wiedzieliśmy, że to
przyjdzie z taką łatwością. Cieszę się, że wzrosło
morale zespołu i jestem przekonany, że tym razem
atmosfera w szatni będzie zdecydowanie lepsza niż po
ostatnim meczu z Arką. Teraz do Świdnicy jedziemy po
zdobycz punktową, zapewniam że będziemy walczyć.
Ryszard Ostapiuk
(trener, Czarni Witnica) - Gramy takim samym składem
jaki wywalczył awans, a nawet słabszym. Piłkarsko na
dzień dzisiejszy jesteśmy zbyt słabi. Promień
doświadczony grą w trzeciej lidze z wiodącym
zawodnikiem Łukaszem Czyżykiem, który wie jak się
zachować pod bramką.
Łukasz Czyżyk
(napastnik, Promień Żary) - Dzisiaj zabrakło
skuteczności, sam jestem na siebie zły. Miałem
przynajmniej sześć sytuacji, a z tego strzeliłem
tylko trzy, mam nadzieję że to się poprawi na
sobotni mecz. Witnicy ciężko się tutaj grało i
dopóki nie straciła bramki, była w stanie stawić
opór. Wynik dzisiaj mógł być naprawdę wyższy.
|