|
Założeniem taktycznym
trenera Buczyńskiego było szybko strzelić bramki i
prowadzić kontrolowaną grę przez całe 90 minut.
Realia okazały się zdecydowanie inne, a chwilami
wręcz krytyczne dla zespołu Promienia.
Pierwsze 45 minut to
całkowicie cofnięta Unia i ofensywna gra Promienia
jednak bez jakiegokolwiek pomysłu na zdobywanie
bramek.
W 17 minucie strzał
po ziemi w bramkarza oddaje Arkuszewski, a minutę
później Chabiniak również bez efektu. Dla
miejscowych pierwszy strzał w 22 minucie należy do
Sicińskiego, jednak jest bardzo niecelny. W dogodnej
sytuacji znajduje się Czyżyk w 37 minucie, ale i tym
razem Stepokura w akcji jeden na jeden jest lepszy.
Drugą połowę
Promień rozpoczyna bez Dalmaty i Kosmana. Obaj
zawodnicy zostają tu przed przerwą kontuzjowani i
ich brak natychmiast jest zauważalny.
W 57 minucie Unia
nie tylko przeprowadza jedną z nielicznych akcji,
ale i zdobywa bramkę. Po faulu z polu karnym sędzia
dyktuje jedenastkę, a Zieziula mocnym uderzeniem
zdobywa pierwszego gola w tym meczu. Dwie minuty
później jest już 2:0. Szybka kontra, błąd Łazara i
Kunice podwyższają wynik.
W 66 minucie
odpowiada dopiero Promień. Wprowadzony minutę
wcześniej Artur Dewo otrzymuje na 15 metrze piłkę i
potężnym strzałem zdobywa kontaktowego gola. Trzy
minuty później ten sam zawodnik faulowany jest w
polu karnym i arbiter dyktuje jedenastkę. Do piłki
podchodzi słabo dysponowany w ostatnich spotkaniach
Paweł Mierzwiak i ... nie trafia w bramkę. W 74
minucie za Mierzwiaka rehabilituje się kolejny raz
"Joker" Buczyńskiego, Artur Dewo i po rzucie rożnym
kieruje futbolówkę do siatki.
Promień powinien
ten mecz wygrać. wygrać i to bardzo wysoko!
--------------
Po
wtorkowym meczu z Unią Kunice, Promień oprócz straty
punktów musiał pogodzić się także z karą dla swojego
zawodnika. Już w szatni sędziów czerwoną kartkę
zobaczył Bartosz Kosman, który wszedł tam, by w
ostry sposób zamanifestować swoje niezadowolenie z
tego, że arbiter nie podyktował dla jego drużyny
rzutu karnego.
Z pewnością klub za czerwoną kartkę będzie musiał
zapłacić, a sam zawodnik zostanie zawieszony
występami w najbliższych meczach.
---------------
- "Chciałbym przeprosić wszystkich sympatyków,
kibiców Promienia Żary, sztab szkoleniowy i kolegów
z drużyny, którzy w jakikolwiek sposób poczuli się
urażeni moim nieodpowiedzialnym zachowaniem po meczu
derbowym z Unią Kunice wobec sędziego tego
spotkania, a mianowicie krytykowaniem jego decyzji.
Zachowanie moje było naganne i poczuwam się do
odpowiedzialności za wypowiedziane wówczas słowa,
których teraz żałuje. Zawodnik powinien zając się
grą, a nie krytykowaniem poczynań sędziego, dlatego
chciałem jeszcze raz przeprosić za moje niedojrzałe
zachowanie. Chciałem jednocześnie nadmienić że moje
zachowanie spowodowane było działaniem emocji i
nerwami, których nie potrafiłem utrzymać na wodzy".
Z poważaniem Bartosz Kosman
|