|
Do
70 minuty Promień zagrał słabo, bez pomysłu, bez
woli walki i zaangażowania . Jednak ostatnie 20
minut to prawdziwe „mistrzostwo” i podziękowanie
kibicom za nerwy, cierpliwość oraz półroczną
obecność na stadionie przy ulicy Zwycięzców.
Już w 2 minucie, po rzucie wolnym, mocny strzał
broni Kowalczyk. Natychmiastowa kontra i Wójtowicz
zbyt czytelnie trafia w światło bramki. W 24 minucie
z prawej strony dośrodkowuje Bandosz i Śliwa
minimalnie uderza głową obok lewego słupka. Tego
dnia ci dwaj napastnicy są prawdziwą zmorą dla
żarskich defensorów. W 29 minucie samotnie próbuje
zaatakować Mateusz Wójtowicz. Mija kilku zawodników
i z 17 metrów uderza w okienko – ten strzał jest z
trudem wybity przez Fleszara na rzut rożny.
W drugiej odsłonie ataki rozpoczynają przyjezdni. W
56 minucie Bandosz z rzutu wolnego strzela obok
lewego słupka. 9 minut później prostopadłe podanie
do Radzisława Śliwy, ten bez problemu mija
Tychowskiego i mocnym uderzeniem pokonuje Tomasza
Kowalczyka. Od tej chwili Promień rozpoczyna
prawdziwe oblężenie. Piłka znajduje się cały czas na
połowie Tęczy, a trybuny coraz bardziej zaczynają
się ożywiać. W 78 minucie pęka obrona piłkarzy z
Krosna. Arkuszewski idealnie obsługuje Wójtowicza, a
ten bez problemu umieszcza piłkę w siatce. 7 minut
później Promień wychodzi na prowadzenie. Prawą
stroną ucieka Kopernicki, mocno bita piłka w pole
karne, a tam idealnie ustawiony Bartkowiak nie daje
żadnych szans golkiperowi gości. W 89 minucie na
trybunach prawdziwe szaleństwo. Rzut rożny, do piłki
podchodzi Kopernicki, dośrodkowanie na długi słupek,
a tam najlepiej ustawiony Mariusz Hanclich dopełnia
formalności .
Pięknym wynikiem Promień kończy rundę jesienną na
własnym stadionie. Za tydzień konfrontacja w
Głogowie z miejscowym Chrobrym i w ostatniej 17
kolejce planowana pauza.
|