|
Promień ze
Świętoszowem wygrał zgodnie z planem i zasłużenie
zainkasował trzy punkty. Miejscowi pokazali futbol
bardziej dojrzały, a co najważniejsze skuteczny.
Widowisko tego dnia
nie należało jednak do najlepszych, a ku zaskoczeniu
kibiców, Twardy pokazał, że niewiele ma do stracenia
i potrafi walczyć z przeciwnikiem. Początek meczu to
bardzo wyrównana walka, ale bez powodzenia pod
bramkami. Na pierwszego gola przyszło nam aż do 40
minuty. Kazadi-Leonowicz z prawej strony boiska
wrzucił głęboko w pole karne, tam do piłki doskoczył
Gad i z bliskiej odległości pokonuje Ostrowskiego.
Na początku drugiej
odsłony Promień natychmiast podwyższa wynik meczu. Z
lewej strony boiska drybluje Czyżyk, dokładnie
mierzy i pięknym technicznym strzałem umieszcza
futbolówkę w lewym górnym narożniku. Wydawało się,
że teraz worek jest już rozwiązany i kolejne gole są
już tylko kwestią czasu. Tak się jednak nie stało.
Warto jednak odnotować 69 minutę i uderzenie
Czyżyka w poprzeczkę, ale przy tej akcji o wielkim
szczęściu mogą mówić zawodnicy ze Świętoszowa.
Strzał był mocny i wykonany z bliskiej odległości.
|