2 : 1  
   

(1:0)

   
 

PROMIEŃ ŻARY

     

POGOŃ ŚWIEBODZIN

 
 
ball_33 23' Bodzianny
ball_33 60' Dewo K. (kar.)
     
     
     
ball_33 69' Obuchanik
     
     
     
 
Sędzia: B.Rutkowski (Zielona G.)

Stadion ul.Zwycięzców 38

Widzów: 800

Obserwator: ... (...)

29.08.2009 | godz.17:00

Goście: 0

 

Kowalczyk

     

 

        Hajdasz          
Chabiniak                 Stachowiak          
Hanclich   80' Świdkiewicz         Sankiewicz        
Darda               Chmielewski        
Wojciechowski           Pawłowski        
Łazar                 Szczepanek          
Bodzianny   58' Arkuszewski         Olivera          
Dewo K.                 Sobczak          
Żebrowski_Mar.   66' Żebrowski_Mat.         Komar          
Czyżyk 90' Jakubowski         Obuchanicz          
Bartkowiak                 Nazar 58' Adamczyk  
                             
                             
  Tr. Sylwester Buczyński       Tr. Rafał Wojewódka  
 

 
 
Ekipa z Żar, po złym starcie rozgrywek, odniosła drugie zwycięstwo z rzędu. Chociaż trzy punkty z Pogonią Świebodzin nie przyszły łatwo.

Kibice Promienia liczyli, że ich ulubieńcy pokonają kolejną lubuską drużynę. W poprzedniej kolejce, po dwóch porażkach z rzędu, zwyciężyli Polonię Spartę Świdnica. Pogoń przed meczem była w lepszej sytuacji, ale grała w kratkę - dwie wygrane przeplatali przegranymi.

Pierwsze minuty spotkania to walka w środku pola. Pogoń miała lekką przewagę, ale to gospodarze oddali groźne strzały na bramkę rywali - najpierw w 9 i 12 min Jacek Bartkowiak, a w 17 Łukasz Czyżyk. Promień rozkręcał się z minuty na minutę, akcje były coraz groźniejsze i co i rusz zagrażali bramce strzeżonej przez Michała Hajdasza. W końcu w 23 min indywidualną akcję zainicjował Bartkowiak, po długim sprincie uderzył z ostrego konta, Hajdasz jeszcze zdołał interweniować, ale Robert Bodzianny miał przed sobą pustą bramkę i dobił.

Po tym golu gra trochę "siadła”. Jedni i drudzy starali się zyskać przewagę, ale Promień nie kwapił się do ataku, a Pogoń nie mogła przebić się przez linie obronne rywala. Kolejna ciekawa sytuacja miała miejsce dopiero w 43 min, kiedy Marcin Żebrowski w sytuacji sam na sam strzelił w Hajdasza.
Na początku drugiej połowy Bodzianny miał szansę na drugiego gola, ale w polu karnym nie trafił w piłkę. Wtedy znów próbowali zaatakować goście, ale utknęli w środku pola. Chociaż warto wyróżnić Carlosa Oliveirę - pomocnik Pogoni był bardzo aktywny, starał się kreować grę.

Promień "uspokoił” rywala w 60 min - w polu karnym faulowany był Maciej Łazar, a jedenastkę pewnie wykonał Krzysztof Dewo. Przeciwnikom kilka razy udało się przedrzeć i stworzyć zagrożenie pod bramką - tak było w 69 min, kiedy Janusz Obuchanicz zdobył gola. Okazało się, że to tylko zryw Pogoni.
Przed sezonem trener Promienia, Sylwester Buczyński, zapowiadał, że cel jaki stawia przed drużyną, to zostać najlepszymi z lubuskich zespołów. - Te dwie porażki pokazały, jak ciężko będzie go osiągnąć. Niemniej, wszyscy wierzymy, że tak się stanie - mówił po meczu.

 

źródło: Gazeta Lubuska

Krzysztof Dewo (pomocnik, Promienia Żary) - Z Pogonią Świebodzin zawsze nam się ciężko grało. Zależało nam na rewanżu za ligę i puchar. Cieszymy się z 3 punktów. Gra z naszej strony nie była porywająca, jednak najważniejsze jest zwycięstwo.

Czekają nas kolejne lubuskie derby z Łucznikiem Strzelce Krajeńskie. Z pewnością nie będzie łatwo. Jak widać w tym sezonie nikt za darmo punków nie rozdaje.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

naszywki

Copyright ©  www.promienzary.com - 2008. All Rights Reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.