|
Niewykorzystane
sytuacje się mszczą i tak też można by było
podsumować sobotnią ligę przy ulicy Zwycięzców.
Żarski Promień mając kilka klarownych sytuacji, a do
tego przewagę boiskową, przegrał z beniaminkiem
Orłem Międzyrzecz 1:3.
Pierwsze minuty to
zdecydowanie lepsza gospodarzy, ale pierwszą bramkę
zdobywają przyjezdni Wrzutka z rzutu rożnego,
zamieszanie w polu karnym i najbardziej przytomny
Cygan daje Orłowi prowadzenie. Promień wyrównał po
12 minutach. Na listę strzelców wpisał się Czyżyk i
wydawało się, że teraz rozpocznie się droga do
zwycięstwa. Prawda okazała się bardziej bolesna, bo
po dziesięciu minutach piłkarze z Międzyrzecza
ponownie wyszli na prowadzenie po kolejnym
zamieszaniu w polu karnym.
W drugiej połowie
dominuje Promień, a bramkę strzela Orzeł. W 80
minucie brak komunikacji w strefie defensywnej, na
czystą pozycję wychodzi Toporkiewicz, który ustala
wynik meczu.
|