0 : 3  
   

(0:1)

   
 

LECHIA II ZIELONA GÓRA

     

PROMIEŃ ŻARY

 
 
     
     
     
     
ball_33 22' Dewo A.
ball_33 58' Dewo A.
ball_33 89' Bartkowiak
     
 
Sędzia: M.Mikołajewski (LZPN)

Stadion MOSiR

Widzów: 150

 

27.08.2008 | godz.17:00

Goście: ?

 

Perwiński

     

 

       

Kowalczyk

     

 

   
Hołdowski                 Tobjasz        
Mierzwiak                 Tychowski          
Szymański                 Łazar          
Charciarek           Markulak          
Janczyszyn   57' Koczorowski         Hanclich   46' Grochalski  
Cierniak   84' Haraś         Wójtowicz          
Lewicki   46' Wysocki         Gad   65' Żebrowski  
Domagała                 Dewo K.          
Piróg               Kopernicki   68' Góral  
Marczak                 Dewo A.   75' Bartkowiak  
                             
                             
  Tr. Mirosław Zelisko       Tr. Grzegorz Kopernicki  
 

 
 
Be Beton Lechia II stwarzał groźne sytuacje, ale napastnicy nie potrafili skończyć ich golami.

Promień uważnie się bronił, niebezpiecznie kontrował i zasłużenie skasował trzy punkty.

Początek to chaotyczne ataki z obu stron. Pierwszy strzał w 7 min oddał gracz gości Mateusz Wójtowicz, ale piłka poszybowała wysoko nad poprzeczką. W odpowiedzi Krzysztof Cierniak, w przeciągu kilku minut, starał się pokonać z daleka bramkarza Promienia Tomasza Kowalczyka.

W tym okresie Be Beton Lechia II mocno naciskał i wydawało się, że wkrótce udokumentuje przewagę golem. Niespodziewanie to rywale przeprowadzili kontrę. Jarosław Gad dokładnie wypuścił Artura Dewo, a ten nie namyślając się długo mocno uderzył. Damian Perwiński fatalnie interweniował i przepuścił piłkę między rękoma. Tego gola można z czystym sumieniem zapisać na jego konto.

W drugiej połowie kolejne okazje regularnie marnował Cierniak, którego strzały z rzutów wolnych spokojnie bronił Kowalczyk. Gospodarze przycisnęli, ale nie wynikało z tego nic konkretnego. Tymczasem Promień wyprowadzał groźne kontry. Kapitalną akcją popisał się Gad, który przy linii końcowej minął dwóch obrońców i dośrodkował, ale nikt nie zdołał dostawić nogi. W odpowiedzi z woleja chciał zaskoczyć bramkarza gości Maciej Wysocki, ale strzelił za słabo.

Kolejna kontra przyniosła Promieniowi drugiego gola. Fatalne zachowanie obrońców wykorzystał A. Dewo, który spokojnie przelobował Perwińskiego. Chwilę potem powinno być 3:0 dla gości, ale po strzale Grzegorza Kopernickiego piłka zatańczyła na słupku, odbiła się od bramkarza, trąciła poprzeczkę i wyleciała.

W 64 min szansę na kontaktowego gola miał Paweł Mierzwiak. Znalazł się sam na sam z Kowalczykiem, ale trafił prosto w niego. W końcówce Jacek Bartkowiak podwyższył silnym strzałem z kąta na 3:0.

- Nie ma czego komentować - powiedział po meczu Cierniak. - Miałem sytuacje, ale nic nie strzeliłem. Zagraliśmy fatalnie.

źródło: Gazeta Lubuska

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

naszywki

Copyright ©  www.promienzary.com - 2008. All Rights Reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.