|
Seria sześciu spotkań
bez zwycięstwa zostaje przerwana. Promień w
lokalnych derbach pokonuje na własnym stadionie
Vitrosilicon Iłowę 1:0 (0:0).
Przez większą część
spotkania na boisku dominuje Promień. Żarscy
zawodnicy są szybsi, częściej przebywają pod bramką
przeciwnika, oddają więcej strzałów. W pierwszej
odsłonie brakuje jednego - bramek. 16 minuta to
pierwsza bramkowa akcja żarskich zawodników. Piękne
podanie z lewej strony boiska i na 4 metrze Czyżyk,
mając przed sobą pustą bramkę mija się z piłką. W 20
minucie mocno uderza Dewo i oglądamy wspaniałą
paradę dobrze spisującego się Kowalskiego. Dwie
minuty później ponownie z 20 metrów Dewo i nadal
lepszy jest golkiper Vitrosiliconu. Promień nie
odpuszcza. W 27 minucie obrońca, Mariusz Hanclich
uderza z dystansu i ponownie oglądamy fenomenalną
obronę. Goście zepchani do defensywy dzielnie
odpierają ataki. W 32 minucie strzela jeszcze
Arkuszewski, ale tym razem piłka minimalnie mija
słupek. W 35 minucie pada bramka dla Vitro. Sędzia z
Zielonej Góry nie może jednak jej uznać - strzał z
pozycji spalonej. Wymiana ciosów i tym razem Czyżyk
w sytuacji sam na sam nie może się wstrzelić. Bardzo
niebezpiecznie robi się tuż przed przerwą. Strzał z
30 metrów w kierunku bramki Kowalczyka i ta trafia w
słupek. To mogła być bramka do szatni.
W drugie odsłonie
Promień nie odpuszcza i już w 53 minucie wychodzi na
prowadzenie. W środkowej strefie boiska piłkę
przejmuje Łazar, przebiega z futbolówką przez połowę
boiska i przez nikogo nieatakowany technicznym
strzałem daje swojemu zespołowi prowadzenie. Od tej
chwili gospodarze kontrolują grę, a okazję na
podwyższenie wyniku ma jeszcze Wójtowicz i Czyżyk.
Ważne trzy punkty
zostają w Żarach. Przed podopiecznymi Czepińskiego
wyjazd do Oleśnicy - TRZEBA COŚ PRZYWIEŚĆ!
|