|
W 24 kolejce na
stadionie przy ulicy Zwycięzców 38 wygrała Ilanka.
Piłkarze z Rzepina na boisku byli zdecydowanie
silniejsi, piłkarsko bardzie dojrzali, jednak gdyby
Promień w kilku akcjach zachował więcej zimnej krwi
to ten mecz mógł się potoczyć zupełnie inaczej.
Od pierwszych minut do
ofensywy przeszli goście. W 6 minucie z 16 metrów
uderzył Tomkowiak ale dobrze ustawiony Kowalczyk nie
dał się zaskoczyć. Dwie minuty później Hanclichem
zakręcił Nnamani, uderzył i kolejny raz udana
interwencja bramkarza. Pierwszą ładną akcję
gospodarze przeprowadzili w 18 minucie. Siciński
obsłużył Bryjaka ale akcja zakończyła się tylko
rzutem rożnym. W 31 minucie Promień ma fantastyczną
szansę na zdobycie bramki. Na 7 metrze Kosman
otrzymuje podanie i mając przed sobą tylko bramkarza
fatalnie pudłuje. W doliczonym czasie gry ekipa
Czepińskiego dostaje bramkę do szatni. Szybką akcję
przeprowadza Ilanka, podanie z prawej strony do
Kubackiego i ten z bliska mocnym uderzeniem zdobywa
prowadzenie.
W drugiej odsłonie
coraz śmielej atakują gospodarze, a w 62 minucie
powinno paść wyrównanie. Rzut wolny z prawej strony
boiska egzekwuje Świdkiewicz, wrzuca w pole karne,
prosto na nogę Gałacha, ten uderza z 3 metrów i
Augustyn końcówkami palców wybija futbolówkę na rzut
rożny. Ilanka teraz jest już coraz rzadziej pod
bramką Promienia i mecz zaczyna się wyrównywać. W 70
minucie uderza Arkuszewski i trafia prosto w ręce
Augustyna. Od 73 minuty żaranie granie w osłabieniu,
a czerwoną kartkę po drugie żółtej otrzymuje Dariusz
Piechowiak. W 84 minucie Nnamani powinien
wykorzystać prostopadłe podanie, jednak trafia w
poprzeczkę. Dwie minuty później jest już po meczu.
Kolejne prostopadłe podanie do Kasika i Kowalczyk
jest tym razem bez szans.
[ZOBACZ WYPOWIEDŹ TRENERÓW PO
MECZU]
|