W pierwszym meczu
inaugurującym rundę rewanżową sezonu 2009/2010
Promień Żary zremisował z liderem i pretendentem do
awansu Górnikiem Wałbrzych 2:2. Gospodarze
zlekceważyli 13 zespół w tabeli tracąc bramkę już w
12 minucie. Z lewej strony boiska, po stałym
fragmencie, piłka zostaje wrzucona w pole karne i
najbardziej przytomny Szymon Patyna z 6 metrów
strzela bramkę w swoim debiucie. Górnik natychmiast
chce odrobić straty, jednak zapomina, że Promień
tego dnia gra dwoma napastnikami. W 33 minucie na 30
metrze piłkę przejmuje Czyżyk i atomowym strzałem
obok słupka podwyższa wynik meczu.
W drugiej odsłonie z minuty na minutę wzrasta napór
przeciwnika. W 52 minucie rzut rożny i Janik głową
strzela bramkę kontaktową. W 75 minucie pada
wyrównanie. Dośrodkowanie z prawej strony boiska,
uderza Konarski i po rykoszecie piłka wpada do
siatki.
- I połowę zagraliśmy rewelacyjnie - mówi
szkoleniowiec Promienia Robert Czepiński, - Graliśmy
jak równy z równy, a chwilami to my byliśmy na
boisku lepsi. Nikt na nikogo się nie oglądał, nikt
nikogo nie krytykował. Każdy był odpowiedzialny za
własną grę. W drugiej połowie bardzo dużo stałych
fragmentów gry i z minuty na minutę coraz to większy
napór przeciwnika. Kilka dobrych interwencji Tomka
Kowalczyka. Cały zespół walczył i grał odważnie.
Pochwała dla całego zespołu.
Zdjęcia zamieszczone w galerii
za zgodą:
Dariusz Gdesz / Polska Gazeta Wrocławska
|