|
W trzecioligowym meczu
piłkarskim w Żarach - Promień przegrał z Chrobrym
2:3. Gospodarze prowadzili 1:0 po rzucie wolnym
Mateusza Żebrowskiego. Chrobry wyrównał w 56 minucie
po strzale Damiana Ałdasia. Prowadzenie dla
głogowian efektowną główką zdobył obrońca Remigiusz
Smolin. Promień wyrównał w 86 minucie za sprawa
Łukasza Czyżyka, a bramkę na wagę trzech punktów
zdobył dla Chrobrego Mateusz Niedźwiedź. Po
spotkaniu grupa głogowskich szalikowców zaatakowała
fanów Promienia. Interweniowała policja i pogotowie
ratunkowe, gdyż ranny został jeden z żarskich
kibiców.
Sylwester Buczyński (trener Promienia Żary)
- Chrobry zagrał bardzo twardą piłkę. Na cztery
zmiany, których dokonaliśmy, trzy były wymuszone
kontuzjami zawodników. Dwie bramki straciliśmy
grając w dziesiątkę. Sędzia nie pozwolił nam zrobić
zmian, choć prosiliśmy od 4 minut i to wtedy rywal
strzelił nam gola, dla mnie jest to sytuacja nie
mająca nic wspólnego ze sportem. Mamy pewne
utrzymanie, a kibice powinni być zadowoleni z
dzisiejszego meczu. Było to ciekawe widowisko i
padło dużo bramek.
Grzegorz
Kopernicki (obrońca Chrobrego Głogów, były
zawodnik i trener Promienia Żary) - Dziwnym
uczuciem było przyjść na stadion rywala, a nie
przyjechać na spotkanie wyjazdowe. Agresja na
stadionie nie jest ładnym obrazkiem. Było wiadomo że
przyjadą kibice Chrobrego. Można było zorganizować
ochronę i dodatkowe siły porządkowe.
|